Selfie dla bezpieczeństwa. Nietypowa akcja Volvo


Selfie dla bezpieczeństwa. Nietypowa akcja Volvo
2019-09-24
W ciągu kilku ostatnich lat selfie, czyli autoportrety wykonywane i publikowane w mediach społecznościowych, zrobiły oszałamiającą karierę. Zwykle ich autorzy chcą się czymś pochwalić. Tym razem chodzi o coś znacznie ważniejszego, bo zdjęcia trafią do szwedzkich ekspertów od spraw bezpieczeństwa.

Zachód słońca nad morzem, zdobyty z trudem skalisty szczyt wysokiej góry, pełne zgiełku i różnorodności miasto czy samodzielnie wykonane dzieło, jak choćby skręcenie szafy, to idealne okoliczności do wykonania selfie. Zwykle za pomocą takich szybkich autoportretów karmimy swoją próżność. Teraz możemy jednak zrobić w ten sposób coś naprawdę ważnego. Zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Przeczytaj również:

Większość z nas codziennie podróżuje samochodem, a to łączy się z obowiązkiem zapięcia pasów. Czy robimy to dobrze? Choć pytanie wydaje się dziwne, a sama czynność banalna, wiele osób na tym etapie popełnia błędy. By sprawdzić, jak jest w naszym przypadku, wystarczy przygotować się do jazdy tak jak zwykle, a następnie wykonać selfie. Potem trzeba wrzucić je na swoje konto instagramowe i opisać hasztagiem #SelfieForSafety oraz oznaczyć @volvocars i @volvocarpoland. Co dalej? Zdjęcie trafi do ekspertów Volvo Cars od spraw bezpieczeństwa, a ci ocenią, jak po ciele kierowcy lub pasażera przebiega pas i poradzą, jak poprawić swoje bezpieczeństwo.

Dlaczego to takie ważne? Jeśli chodzi o stopień ochrony w razie wypadku, liczy się nie tylko to, jakim samochodem jedziemy, ale również to, w jakich okolicznościach dochodzi do wypadku. Niezwykle istotne jest również ułożenie ciała w momencie uderzenia i sposób zabezpieczenia go pasami. Selfie pozwala dotrzeć do informacji na temat tego, jak na co dzień korzystamy z pasów i skorygować błędy. A te mogą być spore.

Standaryzowane testy zderzeniowe odbywają się według założonych z góry scenariuszy. Dotyczy to także rodzaju użytych w próbie manekinów i sposobu ich zabezpieczenia. Tymczasem po pierwsze nasze ciała to nie plastikowe fantomy, a po drugie nie wyręcza nas specjalista - pasami zapinamy się sami. To może prowadzić do poluzowania się pasa podczas wykonywania ruchów podczas jazdy. Oczywiście pas może być też po prostu źle zapięty.

W idealnej sytuacji górna część pasa powinna przechodzić przez obojczyk i mostek, a dolna poziomo lokować się na miednicy. W codziennych sytuacjach zdarza się, że zajmujemy miejsce po kimś wyraźnie wyższym lub niższym i ze względu na pośpiech nie regulujemy wysokości prowadzenia pasa na bocznym słupku. Wiele osób po zapięciu pasa nie naciąga go i nie dba o to, by przebiegał prawidłowo. Dlatego dolna część pasa złożona na wysokości pępka nie jest zaskakującym widokiem. Łatwo wyobrazić sobie, co w takiej sytuacji dzieje się z organami wewnętrznymi w razie wypadku.

Nie masz pewności czy dobrze zapinasz pasy? Teraz nic prostszego. Wsiądź do auta i jak zwykle przygotuj się do jazdy, ale przed uruchomieniem silnika zrób selfie. Rady profesjonalistów z Volvo Cars mogą uratować ci życie.

Nadesłał:

JK PR

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl