Guma w sprayu - wynalazek na miarę XXI wieku


2015-07-24
Profesjonalne warsztaty blacharsko - lakiernicze, oferują obecnie bardzo wiele sposobów zabezpieczenia powłoki lakierniczej samochodu. Jednym z najnowszych hitów, który przywędrował do nas wprost ze Stanów Zjednoczonych, jest guma w sprayu. Czym jest ten specyfik i na czym polega jego fenomen?

GUMA ZAMIAST LAKIERU? CZEMU NIE!



Okazuje się, że właściwie nałożona warstwa płynnej gumy nie tylko zabezpiecza fabryczny lakier, ale może zmienić także kolor nadwozia, przez co produkt ten wydaje się być doskonałą alternatywą dla lakierowania i dla oklejania folią. Sam proces nanoszenia gumy w sprayu trwa zaledwie kilka godzin, a jej usunięcie - jeszcze krócej! Tutaj uwidacznia się kolejna przewaga gumy nad tradycyjnymi formami zmiany koloru nadwozia - zawsze, gdy nowy kolor wyda nam się nudny, możemy usunąć go bez najmniejszego problemu i bez ryzyka uszkodzenia fabrycznej powłoki lakierniczej.
Istnieje kilka metod, które pozwalają na naniesienie gumy. W przypadku, gdy pokryte ma zostać całe nadwozie, warto sięgnąć po lakierniczy pistolet natryskowy. Jeżeli zabezpieczone mają być tylko pojedyncze elementy, jak zderzaki lub progi, może zostać użyta guma w sprayu dostępna jako aerozol. Z kolei małe elementy, jak np obudowy lusterek bocznych lub elementy wnętrza, mogą zostać zanurzone w gumie.
Co bardzo istotne, płynna guma charakteryzuje się idealnym przyleganiem do podłoża, którym może być nie tylko metal i tworzywa sztuczne, ale również szkło. Oznacza to, że w momencie gdy samochód ma zmienić przeznaczenie na dostawczy, nie trzeba oklejać szyb folią lub zaślepiać je blachą. Wystarczy nanieść warstwę gumy w sprayu, a w razie potrzeby - po prostu ją zerwać i w ten sposób przywrócić autu fabryczny wygląd. Szybko, łatwo i, co równie ważne, tanio.



ALTERNATYWA DLA FOLII?



Guma w sprayu to niewątpliwie innowacyjny wynalazek, jednak czy może stanowić realną alternatywę dla oklejania folią? Metoda ta staje się przecież popularniejsza od tradycyjnego lakierowania i nie ulega wątpliwości, że dobrze dobrana folia zdecydowanie poprawia wygląd samochodu. Nie można jednak nie wspomnieć o wadach tej metody.
Warto wiedzieć, że oklejanie folią jest kosztowną usługą. W przypadku samochodu kompaktowego, koszt oklejenia nadwozia nierzadko przekracza sumę 2 tys. zł, a to sprawia, że usługa jest niewiele tańsza od lakierowania. Należy również zaznaczyć, że folia może mieć negatywny wpływ na powłokę lakierniczą. Po latach materiał zaczyna tracić swoje właściwości, przez co staje się twardy i kruchy. Przez to jego oderwanie stanowi prawdziwy problem.
Guma w sprayu nie stwarza żadnego z tych problemów. Sama usługa jest sporo tańsza, a zerwanie warstwy materiału - dziecinnie proste, nawet po wielu latach.



CZY WARTO?



Odpowiadając na powyższe pytanie - ten, kto nie spróbuje, nie przekona się. W Internecie można podziwiać efekty prac wykwalifikowanych lakierników, które dosłownie zapierają dech w piersiach, jednak dopiero na żywo można się przekonać o wszystkich wizualnych zaletach gumy w sprayu.
Z kolei odnośnie jej walorów użytkowych, dopiero kilkuletnia eksploatacja samochodu zabezpieczonego warstwą gumy, pozwala poznać fenomen tego preparatu. Po zdarciu powłoki, fabryczny lakier wygląda jak nowy, nawet po eksploatacji samochodu w wyjątkowo trudnych warunkach.

Źródło: artykuł powstał we współpracy z Lakiery24.com

Nadesłał:

Hassel Von Hoff

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl